Remigiusz Kaczmarek

Koncert w DNIU KOBIET    Nic tak nie wiąże i nie przybliża do siebie ludzi jak przebywanie ze sobą i wspólne przeżywanie zarówno chwil radosnych a czasem bywa, że i smutnych. Właśnie w takim duchu toczył się koncert zorganizowany przez Gminny Ośrodek Kultury w Kaźmierzu w dniu 8 marca 2009 r. Skierowany rzecz jasna głównie do Pań zgromadził kobiety zarówno te, z Kaźmierza jak również z okolicznych wsi naszej gminy. Początek spotkania należał do gospodarza, tj. do dyrektora tej placówki kulturalnej pana Piotra Pośpiesznego. Złożył on serdeczne i gorące życzenia tej piękniejszej części widowni, która zapełniła salę GOK-u tego popołudnia, a która to właśnie odchodziła swoje marcowe święto. Następnie w kilku słowach przedstawił zespól, który już po chwili zaprezentował się na scenie. I tu niespodzianka !

Zaproszony zespół rozpoczął koncert dość ostro i dynamicznie, ale zaśpiewał w jakimś nieznanym języku. Jednak po kilkunastu taktach muzyki oraz przede wszystkim po strojach, w jakie muzycy byli ubrani widownia zorientowała się, że uczestniczy w występie oraz pokazie kultury jidysz, czyli żydowskiej. I rzeczywiście melodie te mniej nam znane przeplatały się z tymi bardzo znanymi. Całość okraszona została tak lubianymi dowcipami żydowskimi, ukazując w ten sposób charakterystyczny obrazek obyczajowości tego narodu. Na początku recitalu wokalista i zarazem główny konferansjer zespołu Bogusław Łowiński poprosił o budowanie „wspólnego mostu”. Takiego, o którym sami zaśpiewali w piosence zatytułowanej „wąski most’ i takiego o którym wspominał: cytuję - nasz „brat” papież Jan Paweł II - który mówił „nie lękajcie się” i „budujcie wspólne mosty porozumienia”. I chyba się udało. Publiczność oklaskami kończyła każdy kolejny punkt programu. Nie obyło się oczywiście bez bisu.

Cały kunszt i talent w prezentowaniu tego typu muzyki klezmerskiej widownia podziwiała słuchając solowych popisów artystów. Jednak najbardziej spodobał się pokaz „wielkiego faceta” czyli J. Karwowskiego, który zagrał po mistrzowsku na małym fleciku oraz na klarnecie. Ten sam muzyk zaprosił wszystkich do odbierania „darmowych” płyt z nagraną muzyką prezentującego się na scenie zespołu „SHALOM”. I choć płyta była darmowa to za mały autografik na okładce tejże trzeba było już niestety zapłacić. I tu buchnęły salwy śmiechu połączone z gromkimi oklaskami!

Oto co muzycy napisali o sobie:

"Zespół muzyczny "Shalom" powstał dziewięć lat temu. Działa przy Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Izraelskiej w Poznaniu. Członkami zespołu są doświadczeni i wykształceni muzycy-klezmerzy.Zespól wykonuje melodie instrumentalne, ale większość utworów prezentowanych w czasie koncertów to pieśni śpiewane na glosy w języku hebrajskim, jidysz i ladino. Chcąc trafić do szerszego grona słuchaczy zespól wprowadza do swojego repertuaru nowe piosenki specjalnie napisane dla grupy. Na scenie zespól prezentuje się bardzo interesująco, występując w tradycyjnych stylizowanych strojach żydowskich”.