Remigiusz Kaczmarek

„Dzień dziecka” pod znakiem sportu   Żywe i bystre oczy oraz sportowe zacięcie małych mieszkańców zostały poddane próbie sprawności i wytrzymałości podczas kolejnego festynu z okazji ich święta. Tym razem najmłodsze pokolenie Sokolniczan spotkało się dnia 7 czerwca w sobotnie upalne popołudnie  jak zwykle na boisku sportowym. Organizatorem całego „zamieszania” był sołtys wsi oraz członkowie tutejszej Rady Sołeckiej niestrudzenie wspomagający go przy organizowaniu tego przedsięwzięcia. Co bardziej wyczerpani w skutek upału lub nadmiernie przeżywający emocjonalnie występy swych pociech mogli zmierzyć sobie poziom ciśnienia w punkcie medycznym, na czele którego stała Pani „Lonia”.

Najbardziej poszkodowanym uczestnikiem spotkania okazał się Pan Zenon Pawlaczyk. To właśnie jego osobę musieli ratować przybyli na pokazy sprzętu kaźmierscy strażacy. Szybko i sprawnie rozprute zostały drzwi „maluszka” i z za kierownicy został wyciągnięty zakleszczony p. Zenek. Jak potem się okazało ta szybka akcja ratunkowa, była na tyle skuteczna, że Pan Zenon mógł jeszcze sędziować poważnie zapowiadający się mecz piłkarski – KAWALEROWIE kontra ŻONACI.  Nowością podczas festynu było pojawienie się kucyków. Przybyły one do Sokolnik Wielkich z pobliskiego Wierzchaczewa ze stajni Państwa Anny i Markusa Graber i od samego początku cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem wśród dzieci, które chętnie ich dosiadały. Nadmienić w tym miejscu trzeba, że w posiadłości państwa Graber można, na co dzień wziąć lekcję nauki jady konnej. Komentatorem i współprowadzącym festyn i wszystkiego, co działo się tego popołudnia był, „WALDI” z Kaźmierskiego G.O.K-u. Ciężka praca nie przeszkodziła mu, aby wziąć udział w turnieju rodzinnym mini piłki nożnej, który to zresztą wygrał wspólnie ze swoim synem Szymonem, za co otrzymał gromkie oklaski i gratulacje tak jak zresztą inni bohaterowie tego turnieju. Przez cały czas trwania festynu działał punkt gastronomiczny serwujący kawkę oraz zimne napoje, które ze względu na doskwierający gorąc cieszył się największym wzięciem wśród gości. Dzieci natomiast wybierały nagrody, które pod koniec zabawy rozdawał sołtys zgodnie z wcześniej wylosowanym numerkiem. Sporym zainteresowaniem cieszyli się także przybyli na festyn policjanci z Kaźmierskiego posterunku. Nowe auto  V. V. Caddy wzbudził ogromne zainteresowanie dziatwy, która to mogła zobaczyć i dotknąć wszystkiego od wewnątrz. Za komentarz „frajdy” jaką sprawiła dzieciom ta wizyta niech posłużą słowa pięcioletniej dziewczynki: „ale fajnie – jestem policjantką lub jak w więzieniu za kratkami”.... !  Kończący popołudniową przygodę mecz piłki nożnej został wygrany przez kawalerów 4:2. Wszystkie bramki dla zwycięzców strzelił Jakub Stępień natomiast dla pokonanych  Mariusz Pawłowski. Trzy asysty bramkowe zaliczył Błażej Waśkowiak ( kawaler – jeszcze ! ).

Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które zaangażowały się w przygotowanie Dnia Dziecka: A. Wichura, A. Toczek, P. Mierzwa, B. Lewandowska, A. Coda, K. Ginter, L i M. Mikołajczak; H. Kaczmarek, Szkole Podstawowej w Sokolnikach Wielkich, Siostrom Urszulankom, Urzędowi Gminy w Kaźmierzu, GOK z Kaźmierza i Waldiemu, Zakład Usług Komunalnych  z Kaźmierza, Strauss Cafe Poland, piekarni p. Zofii Zander z Tarnowa Podgórnego, kąpielisku Komorowo,  PZU  Szamotuły, aptece "Panaceum", cukierni A. Starosta z Kaźmierza, zakładowi foto K. Blüge, księgarni p. Chudzichowskiej i "Vivaldi" kwiaciarni z Kaźmierza.

DZIĘKUJĘ

Sołtys wsi Sokolniki Wielkie

foto Krystian Toczek