Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
^ Wróć na górę
Dzisiaj jest: 23 Lipiec 2018    |    Imieniny obchodzą: Bogna, Brygida, Apolinary

Lokalne Kalendarium

Brak ważnych wydarzeń

POGODA

Jakość Powietrza - Kaźmierz

Odwiedza nas 57 gości oraz 0 użytkowników.

5969312
Dzisiaj
Wczoraj
4837
11706
Masz firmę w Kaźmierzu ? Tutaj możesz się zareklamować
Smoczek Stanisław. Zakład Kamieniarski. Nagrobki, Schody, Parapety.
Zamów bezpłatną reklamę poprzez formularz kontaktowy

Panel Logowania

Historia Banku w Kaźmierzu

BS KaźmierzZ dostępnych źródeł i ocalałych dokumentów dowiadujemy się, że do podpisania statutu założycielskiego spółki pod nazwą Bank Ludowy Spółka z nieograniczoną odpowiedzialnością w Kaźmierzu, doszło dnia 3 sierpnia 1910 r. Głównymi założycielami Banku Ludowego byli m. in. ówczesny proboszcz kaźmierskiej parafii ksiądz Stefan Kruszka, ksiądz Piotr Wawrzyniak w tamtych czasach Patron Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych w Poznaniu, Karol Motty ziemianin z Bytynia, Edmund Żółtowski ziemianin z Myszkowa, Stanisław Nawrocki drogerzysta z Kaźmierza, Walenty Magdziarek rolnik z Witkowic oraz dość szerokie grono działaczy z naszego regionu.

Chcąc mówić o historii Banku Ludowego w Kaźmierzu należy poświęcić trochę miejsca i czasu warunkom społeczno-politycznym i gospodarczym, w jakich powstawały i rozwijały się polskie spółdzielnie kredytowe na terenie Wielkopolski. Pragniemy przypomnieć, że działo to się w latach, kiedy Ziemia Wielkopolska znajdowała się pod zaborem pruskim, kiedy zaborca wszelkimi siłami podejmował działania przeciwko wszystkiemu, co polskie. Celami postawionymi przez zaborcę były: ograniczenie swobód obywatelskich, wyrugowanie języka polskiego ze szkół i z życia publicznego, zniweczenie kultury polskiej, a przede wszystkim zamach na polski stan posiadania. Dla realizacji tych zamierzeń sejm pruski powołał do życia Komisję Kolonizacyjną, której zadaniem - przy udzielaniu jej bardzo wysokich kredytów - był wykup ziemi polskiej, by na niej osiedlać Niemców z głębi kraju tzw. kolonizatorów. W poczynaniach tej komisji szczególną pomoc i aktywność przejawiał Niemiecki Związek Kresów Wschodnich, w historiografii zwany „HA-KA-TE" - skrótu wziętego od początkowych liter nazwisk jego założycieli i przywódców: Hansemann, Kennenann i Tiedemann. W wyniku tych działań przeszły w ręce niemieckie okoliczne wsie: Radzyny, Brodziszewo, Otorowo i Sękowo. Szczególnie boleśnie odczuła to ludność polska w Sokolnikach Małych, kiedy to w 1903 r., po wykupieniu przez Komisję Kolonizacyjną tamtejszego majątku ziemskiego, zmuszona była do opuszczenia wsi i poszukiwania innej pracy. Napór zaborcy pruskiego zmierzał nie tylko do zagarnięcia polskiego stanu posiadania. Dążył on do całkowitego wynarodowienia ludności polskiej, a jednym z przykładów tego było wyrugowanie mowy polskiej z życia publicznego. W obronie swoich praw stanęła ludność polska, w tym także dzieci, które w Kaźmierzu w roku 1906 zorganizowały strajk szkolny. Ciężkie położenie materialne i polityczne polskiej ludności rolniczej stało się dla niej impulsem do zorganizowania samoobrony i samopomocy. Ukształtował się wówczas pogląd, że tylko podniesienie poziomu gospodarczego, rozwój oświaty głównie rolniczej oraz skupienie wszystkich Polaków w swoistym froncie zgody narodowej stanowią jedyną drogę do przeciwstawienia się polityce germanizacyjnej. Zapoczątkował się, więc okres pracy organicznej, proces nad umacnianiem przede wszystkim pod względem ekonomicznym, społeczeństwa polskiego. Do wybitnych działaczy i przywódców tego ruchu należeli miedzy innymi dr Karol Marcinkowski, Augustyn Cieszkowski, Karol Libelt, Maksymilian Jackowski, księża: Augustyn Szamarzewski i Piotr Wawrzyniak oraz bardzo wiele innych osób. Hasła, jakie przyświecały temu ruchowi to: wzajemna pomoc, gospodarność, trzeźwość i oszczędność. Na gruncie wiejskim i miast Wielkiego Księstwa Poznańskiego zaczęły powstawać towarzystwa rolnicze, które w 1861 roku zjednoczyły się w Centralnym Towarzystwie Gospodarczym z siedzibą w Poznaniu. Towarzystwo miało za zadanie podnoszenie kultury rolnej oraz zapobieganie przechodzeniu własności polskiej w ręce niemieckie. Następnie powstały Kółka Rolnicze, które skupiały przede wszystkim chłopów. Pierwsze Kółko Rolnicze zostało założone już w 1866 roku w Dolsku k/Śremu. Idei kółkowej patronował niezwykłej miary społecznik i patriota Maksymilian Jackowski - ziemianin z Pomarzanowic koło Pobiedzisk. Na przykładzie Hrubieszowskiego Towarzystwa, którego założycielem w 1816 roku był Wielkopolanin Stanisław Staszic, powstały w Wielkopolsce różne towarzystwa i organizacje samopomocowe. W Miłosławiu w roku 1835 powstało Towarzystwo Kasy Oszczędności, a w następnych latach np. w 1850 r. Towarzystwo Oszczędności i Pożyczek w Śremie, Środzie, Pleszewie, Jarocinie i w innych miastach Wielkopolski. Pierwszą polską spółdzielnią oszczędnościowo-pożyczkową pod zaborami, dostosowaną do funkcji banku, było utworzone w Poznaniu w 1861 roku Towarzystwo Pożyczkowe dla Przemysłowców miasta Poznania, przemianowane w późniejszych latach na BANK PRZEMYSŁOWCÓW. Na wzór tej spółdzielni powstały następne m. in. w 1862 r. w Brodnicy i Golubiu na Pomorzu oraz w 1866 r. w Środzie i Szamotułach. Na terenie Wielkopolski i Pomorza do 1871 roku istniało już 38 spółek kredytowych polskich, najczęściej prowadzone pod nazwą BANK LUDOWY. Do wybitnych organizatorów spółek kredytowych należeli m. in. księża Augustyn Szamarzewski i Piotr Wawrzyniak. Wielkiego formatu działaczem na tym polu był także Mieczysław Łyskowski oraz wiele innych osób. Głównym celem działalności Banków Ludowych było gromadzenie środków pieniężnych, jako źródła do udzielania pożyczek na dogodnych warunkach oprocentowania i spłaty, a jednocześnie zapobieganie panoszącej się wówczas lichwie. Polacy we własnym dobrze pojętym interesie składali swoje oszczędności w banku świadomi, że dzisiaj ratują od bankructwa sąsiada, jutro być może wydźwigną z kłopotów siebie. Dzięki takiej postawie znaczna liczba rolników zdołała uratować swój stan posiadania i obronić się przed naporem HA-KA-TY, a rzemieślnicy i kupcy nie ugięli się przed konkurencją niemiecką. Nad prawidłowym rozwojem Banków Ludowych czuwał powołany w 1871 roku Związek Spółek Zarobkowych i Gospodarczych z siedzibą w Poznaniu. Dzięki systematycznie prowadzonej pracy wychowawczej Związek zdołał ukierunkować działalność Banków Ludowych i nauczyć ich organa samorządowe konsekwentnego przestrzegania zasady samopomocowej.

Pod hasłem: „WŁASNĄ PRACĄ I POMOCĄ A SIŁAMI ZJEDNOCZONYMI" prowadzone były obrady Związku Spółek Zarobkowych na jego pierwszym zjeździe w 1871 r. Do wyróżniających się Patronów Związku należał ksiądz Augustyn Szamarzewski, założyciel m. in. spółki kredytowej w Środzie, sprawujący ten urząd od 1872 do 1891 roku. Nagła śmierć Patrona przekreśliła realizację jego dalekosiężnych planów rozwoju spółdzielczości kredytowej. Następnym Patronem Związku w latach 1891-1910 był ksiądz Piotr Wawrzyniak. Należał on do najwybitniejszych Patronów Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych i organizatorów nie tylko Banków Ludowych, ale także spółdzielni rolniczych „ROLNIK". Niespożyte siły i poświęcenie pracy społecznej, nadały mu miano „KRÓLA CZYNU". Zmarł nagle w Poznaniu w listopadzie 1910 roku, a więc zaledwie w kilka miesięcy po założeniu naszego Banku Ludowego. Kolejnym Patronem Związku został ks. Stanisław Adamski z Poznania, bliski współpracownik księdza Piotra Wawrzyniaka, późniejszy biskup katowicki. Wielkie zasługi położył ksiądz Adamski w walce o wyzwolenie narodowe, a szczególnie w czasie Powstania Wielkopolskiego. Ważna rolę w rozwoju Banków Ludowych odegrał Bank Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu, działający od 1886 roku. Bank Związku, jako centrala finansowa Banków Ludowych, potrafił zjednoczyć wszystkie spółki kredytowe z terenu Wielkopolski, Pomorza. Warmii. Mazur i Śląska. Do jednych z podstawowych zadań Banku Związku należało przyjmowanie nadwyżek pieniężnych Banków Ludowych, a w razie konieczności udzielanie im kredytów, również na dogodnych warunkach oprocentowania i spłaty. Z kredytów korzystały Banki Ludowe głównie w pierwszym okresie istnienia, aż nie nagromadziły środków pieniężnych miejscowego pochodzenia. Nakreśliliśmy krótką historię powstania i działalności pierwszych Banków Ludowych. Spółdzielczość polska należała do najlepiej zorganizowanych. Dzięki ofiarnej pracy członków organów samorządowych, szerokiej rzeszy działaczy spółdzielczych i dzięki sumienności zespołu pracowniczego - spółdzielczość ta wzbudziła ogromne zaufanie społeczeństwa polskiego i szacunek nawet wśród swoich wrogów. Najpomyślniejszy okres rozwoju Banków Ludowych przypada na lata 1892-1910 tj. za czasów patronatu księdza Piotra Wawrzyniaka.

Przed II wojną światową siedziba banku mieściła się w budynku szkoły przy ul. Dworcowej

Przed II wojną światową siedziba banku mieściła się w budynku szkoły przy ul. Dworcowej

Przy jego to inspiracji, jak już na wstępie zaznaczyliśmy, został w 1910 roku założony nasz Bank Ludowy. W skład pierwszego Zarządu Banku Ludowego w Kaźmierzu weszli: Józef Cichy rolnik, jako dyrektor, Jan Bartkowiak rolnik z Kaźmierza jako kontroler ks. Stefan Kruszka - proboszcz z Kaźmierza jako podskarbi.

Pierwszą Radę Nadzorczą tworzyli: Prezes - Karol Motty z Bytynia,

Wiceprezes - Edmund Żółtowski z Myszkowa,

Sekretarz - ksiądz proboszcz Hipolit Jurek z Bytynia.

Pozostali członkowie Rady to:

Stanisław Nawrocki z Kaźmierza i Walenty Magdziarek z Witkowic.

Pierwszej zmiany w osobowym składzie Zarządu Banku Ludowego dokonano już w 1911 roku, kiedy to funkcję dyrektora przejął ks. Zygmunt Kemnitz - proboszcz z Kaźmierza. Stanowisko kontrolera powierzono Edmundowi Żółtowskiemu z Myszkowa, a na podskarbiego wybrano Józefę Łubieńską z Kiączyna. Zachowane do dnia dzisiejszego bilanse roczne i inne urządzenia i to od początku założenia Banku Ludowego, pozwalają na dokonanie oceny jego rozwoju na różnych płaszczyznach i w różnych okresach. Ksiądz Władysław Swoboda - rodowity Kaźmierzanin w broszurce pod tytułem „Dzieje Kościoła w Kaźmierzu", wydanej w 1937 roku, nie omieszkał poświęcić jednego z rozdziałów Bankowi Ludowemu w Kaźmierzu. Pisał on między innymi, ….„że taka, instytucja w Kaźmierzu była konieczna świadczy o tym kwota 35.384 marek wkładów oszczędnościowych osiągnięta w 1913 roku.

Po przeniesieniu w 1914 roku siedziby Banku Ludowego do Bytynia, dzięki wytrwałej i pełnej poświęcenia pracy ks. proboszcza Starka - spółdzielnia rozwijała się pomyślnie, a wynikiem jest zebrana suma oszczędności ponad 353 tys. marek przy końcu 1919 roku. O mocnych podstawach Banku świadczy ofiarowana na rzecz tworzącego się Państwa Polskiego suma 50 tys. marek na Asygnaty Skarbu".

Tyle cytatu zaczerpniętego z broszurki księdza Władysława Swobody. Z analizy porównawczej zasobności banków ludowych, dokonanej na podstawie materiałów sprawozdawczych Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych w Poznaniu za 1918 rok można określić, że Bank Ludowy w Kaźmierzu należał do rzędu mniejszych spółek kredytowych. Działalność kredytową opierał Bank Ludowy wyłącznie na funduszach własnych i miejscowego pochodzenia. Nie miał potrzeby ubiegania się o kredyt refinansowy w innym banku, a wręcz przeciwnie - lokował dość wysokie kwoty wolnych środków pieniężnych na oprocentowanym koncie w Banku Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu. Największe zapotrzebowanie na kredyty ze strony, ludności, głównie rolniczej, wystąpiło w latach 1913-1914 i w 1918 roku. Nagły spadek sumy zrealizowanych pożyczek zaznaczył się w latach 1915-1916, na co niewątpliwy wpływ wywarła pierwsza wojna światowa. Pożyczki udzielane były na stosunkowo krótki okres zazwyczaj na kilka lub kilkanaście miesięcy. Maksymalną kwotę dopuszczalnego zadłużenia przez jednego członka ustalono na 15 tys. Marek w pierwszych latach istnienia banku, a od 1915 r. podwyższono ją do 30 tys. marek. Granicy tej, jak wynika z materiałów sprawozdawczych banku, nigdy nie przekroczono. Oprocentowanie pożyczek w pierwszych 4-ch latach wynosiło od 5,5 do 6°/o w stosunku rocznym. Od 1915 roku ustalono jednolitą stopę procentową na 69/o. W tym samym czasie oprocentowanie wkładów oszczędnościowych wynosiło 2,5 do 3°/o. W istniejących warunkach dochodowości nie mogło być mowy o wypracowaniu większej kwoty zysku i o wydatniejszym wzroście funduszu rezerwowego. Fundusz udziałowy również wzrastał powoli, na co wskazuje średnia wpłaconego udziału w kwocie 100 marek na jednego członka, podczas gdy jednostka udziałowa wynosiła 500 marek. Wysokość ta obowiązywała od samego początku założenia Banku Ludowego. Na uznanie zasługuje niezwykle oszczędna gospodarka Banku Ludowego. Świadczy o tym bardzo niska kwota poniesiona na wydatki administracyjne. W całym 1918 roku wydatki te wynosiły tylko 530 marek, z tego 400 marek na wynagrodzenia dla Zarządu. Członkowie Rady Nadzorczej w okresie do 1918 roku żadnego ekwiwalentu za udział w posiedzeniach nie pobierali. Na ten cel w 1919 roku wydatkowano tylko 72,- marki. Pracą Banku Ludowego kierował Zarząd składający się z 3-ch osób: dyrektora, podskarbiego i kontrolera. Dyrektorem Banku Ludowego od 1911 do 1918 roku kolejno byli: Józef Cichy, ks. Zygmunt Kemnitz i Józefa Łubieńska. Najdłużej, bo prawie przez 8 lat funkcję dyrektora piastowała Józefa Łubieńska z Kiączyna. Funkcję kontrolera w tym okresie pełnili: Jan Bartkowiak, Edmund Żółtowski z Myszkowa, Władysław Rektorowski z Roszczek i Maksymilian Mroczkowski z Bytynia. Zadania podskarbiego kolejno wykonywali: ks. Stefan Kruszka z Kaźmierza, ks. Czesław Stark z Bytynia, z których ksiądz Stark piastował to stanowisko najdłużej, bo od 1913 do 1923 roku. Funkcje nadzorcze nad działalnością Banku Ludowego pełniła Rada Nadzorcza, składająca się z 7 osób. Jej przewodniczącym od założenia banku do 1922 roku był Karol Motty z Bytynia. Do długoletnich członków Rady Nadzorczej należeli również Walenty Magdziarek - rolnik z Witkowie, Andrzej Łukaszewski - rolnik z Kunowa i Michał Zimny - właściciel młyna z Kaźmierza.

DZIAŁALNOŚĆ BANKU LUDOWEGO w latach 1919 – 1939

Powstanie Wielkopolskie na przełomie 1918/1919 roku przyniosło mieszkańcom Kaźmierza i okolicy upragnione wyzwolenie spod zaboru pruskiego. W wielkopolskim czynie powstańczym nie zabrakło mieszkańców naszego regionu. W Powstaniu Wielkopolskim niemałą rolę odegrał ówczesny Patron Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych ks. Stanisław Adamski, będący jednym z komisarzy Naczelnej Rady Ludowej. W niepodległej Polsce działalność statutowa Banku Ludowego nie uległa zmianie. Nakreślone zostały zadania dalszego gromadzenia wkładów oszczędnościowych, udzielania pożyczek i pomnażania funduszów własnych. Ukształtowana sytuacja finansowa Banku Ludowego pozwoliła na to, by ze środków banku, jak wynika z notatki sporządzonej w kwietniu 1939 roku przez ówczesnego dyrektora Kazimierza Chudego, wydzielić 100 tys. marek na „Asygnaty Skarbu Państwa Polskiego". Poza tym społeczeństwo tut. regionu wniosło na ten cel 671 tys. marek, w tym 95,5 tys. w monetach złotych i srebrnych. Pierwsze dwa lata po Powstaniu Wielkopolskim były dla Banku Ludowego dość pomyślne. Wskazuje na to wzrost wkładów oszczędnościowych i suma udzielonych pożyczek. Dopiero następne lata 1922 – 1924 okazały się bardzo trudne. Jedną z przyczyn tego była gwałtownie postępująca inflacja i całkowite załamanie gospodarki finansowej nie tylko Banku Ludowego, lecz całej gospodarki kraju. Marka polska z każdym dniem traciła na wartości. W obrocie pieniężnym liczono już na miliardy, a nawet na biliony. Trwało to do połowy 1924 roku tj. do czasu przeprowadzenia reformy pieniądza, której następstwem było wprowadzenie z dniem 1 lipca 1924 roku złotego polskiego. Skalę spadku wartości marki polskiej określił kurs wymiany w relacji 1,8 mln marek na 1-go złotego. Inflacja pociągnęła za sobą niepowetowane straty materialne i niematerialne. Ludność posiadająca swe oszczędności oraz udziały w banku, straciła je bezpowrotnie. W podobnej sytuacji znalazł się nasz Bank Spółdzielczy, ponosząc ogromne straty na lokatach w innych bankach. Do strat niematerialnych należało utracenie zaufania ze strony społeczeństwa do Banku Ludowego. Siedzibę Banku przeniesiono w 1923 roku z Bytynia ponownie do Kaźmierza. W jego władzach zaszły też zmiany. Stanowisko prezesa Zarządu i dyrektora powierzono Franciszkowi Chybie, kierownikowi tutejszej Szkoły. Funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej po Karolu Mottym przejął Bogusław Łubieński z Kiączyna. Przed nowym kierownictwem Banku Ludowego stanęły zadania niezwykłej wagi, zwłaszcza w zakresie odzyskania utraconego zaufania. Stan wkładów po 1924 roku wzrastał bardzo powoli. W następnych już latach tj. 1927-1930 zaznaczyło się już zdecydowane ożywienie działalności banku. W tych latach wzrosła liczba członków o 193 osoby, z której to liczby przypada 175 na rolników. Równolegle ze wzrostem liczby członków wzrastała także kwota funduszu udziałowego. U podłoża wzrostu stanu członków leżało dość znaczne zapotrzebowanie na kredyt bankowy, głównie na cele rolnicze. Potwierdzeniem tego było udzielenie w 1929 r. pożyczek na kwotę 395 tys. zł, podczas gdy w 1926 roku suma zrealizowanych pożyczek wynosiła tylko 57 tys. zł. Najwyższa kwota pożyczki nie przekraczała 1.200,- zł, zaś oprocentowanie utrzymywało się w granicach 10-14% w stosunku rocznym. Nasilenie zapotrzebowania na kredyty, głównie na potrzeby rolnicze, utrzymywało się jeszcze przez dalsze lata. Głównym źródłem pokrycia działalności pożyczkowej Banku Ludowego były kredyty zaciągnięte w Banku Związku Spółek Zarobkowych, jako centrali finansowej spółdzielni kredytowych, a także - lecz w mniejszym stopniu - w Państwowym Banku Rolnym. Pomyślne lata dla działalności gospodarczo-finansowej naszego banku nie trwały długo. Już w 1930 roku dał się odczuć postępujący kryzys gospodarczy, trwający bez mała do 1935 roku. Skutki tego kryzysu odczuł także Bank Ludowy i jego członkowie, jak również całe rolnictwo, rzemiosło i kupiectwo; jednym słowem cała gospodarka narodowa. W rolnictwie kryzys spowodował brak opłacalności produkcji, stąd bardzo wielu kredytobiorców popadło w zaległości zarówno wobec banku, jak również z tyt. świadczeń na rzecz Skarbu Państwa. W tej sytuacji z pomocą rolnictwu podążyło państwo m. in. przez zastosowanie konwersji długów rolniczych. Konwersją, jak wynika z bilansu na koniec 1937 r., objęto kredyty rolnicze na ogólną kwotę 91.230,- zł, rozterminowane na 12 lat spłaty z dwoma latami karencji oraz przy obniżonym oprocentowaniu. Różnice oprocentowania pokrywał Skarb Państwa. Panujący kryzys w wielu Bankach Ludowych spowodował znaczny odpływ wkładów oszczędnościowych, członków oraz funduszu udziałowego. Wystąpiło też gwałtowne osłabienie rentowności. Tego rodzaju tendencje w naszym Banku Ludowym aż tak rażąco nie wystąpiły. Stało się to za przyczyną odbudowanego zaufania społeczeństwa do władz i kierownictwa Banku Ludowego. Po latach kryzysu, jak na to wskazują dane sprawozdawcze na koniec 1938 roku, zaszły w Banku Ludowym dość korzystne zmiany. Nastąpiło np. dalsze ożywienie w działalności kredytowej oraz wzrósł stan wkładów oszczędnościowych. Skuteczne wysiłki kierownictwa banku w kierunku dalszego ożywienia działalności statutowej zostały przerwane we wrześniu 1939 r. tj. z chwilą najazdu hitlerowskiego na Polskę.

OKRES OKUPACJI HITLEROWSKIEJ 1939 – 1945

Najazd hitlerowski przerwał działalność Banku Ludowego w Kaźmierzu, zaczął się kilkuletni okres okupacji i terroru. Okupant tępił byłych działaczy politycznych i społecznych, a przede wszystkim weteranów Powstania Wielkopolskiego. Nierzadko droga wiodła ich do obozów koncentracyjnych. Nastąpił okres prześladowań, masowego wysiedlania ludności Polskiej ze swych gospodarstw, mieszkań i wywożenia jej do Generalnej Guberni lub na przymusowe roboty w głąb Niemiec, przy jednoczesnej konfiskacie mienia. Hitlerowcy czynili wszystko, by Naród Polski wyniszczyć. Dla zrealizowania postawionych sobie celów nie przebierali w środkach, aż do masowej zagłady włącznie. Niemym świadkiem takich wydarzeń mogą być lasy bytyńskie - niedaleko Kaźmierza - w których hitlerowcy stracili i w dwóch mogiłach pogrzebali 89 Polaków. Nie udało się hitlerowcom zatrzeć śladów tego ohydnego mordu, ani też pozbawić naocznego świadka. Okazał się nim leśniczy, dzisiaj już nieżyjący, który informację o tych bolesnych wydarzeniach zdążył jeszcze przekazać. Dzięki temu w latach powojennych przystąpiono do ekshumacji zwłok pomordowanych Polaków oraz do godnego i uroczystego przeniesienia ich na cmentarz kaźmierski. W odkryciu tych mogił i czynnym udziale w ekshumacji uczestniczył długoletni członek Rady Nadzorczej naszego banku Stanisław Pikul z Grzebieniska.

Powojenna siedziba banku przy ul. Świerczewskiego (obecnie Jana Pawła II)

Powojenna siedziba banku przy ul. Świerczewskiego (obecnie Jana Pawła II)

DZIAŁALNOŚĆ BANKU LUDOWEGO w latach 1945 – 1985

Banki Ludowe już od pierwszych miesięcy po wyzwoleniu przystąpiły do wznowienia działalności. Reaktywowania naszego Banku Ludowego, dzięki dużej zapobiegliwości Kazimierza Chudego, Edmunda Tecława, Marii Krügerówny i wielu innych przedwojennych działaczy spółdzielczych, dokonano na początku lipca 1945 roku. Działalnością banku pokierowali Kazimierz Chudy i Maria Krügerówna - członkowie Zarządu jeszcze z okresu przed wybuchem drugiej wojny światowej. Trzeci członek Zarządu z tamtych lat Józef Napierała zmarł w czasie okupacji hitlerowskiej. Dla skompletowania osobowego składu Zarządu powołano Antoniego Bręczewskiego, rolnika z Kaźmierza. Wznowienia działalności Banku Ludowego dokonano na podstawie przedwojennych zasad statutowych i organizacyjnych. Początkowo zakres jego działalności był bardzo skromny, co wynikało z braku funduszy własnych i miejscowego pochodzenia. W pierwszych miesiącach powojennej działalności na podstawie ocalałych ksiąg i dokumentów Zarząd i pracownicy przystąpili do uporządkowaniu spraw członkowskich, do rozeznania o stanie przedwojennych zobowiązań dłużników i ich zwindykowania. W ten sposób uzyskane środki finansowe, jak również pozostałości na nowo założonych książeczkach oszczędnościowych i rachunkach bieżących, stanowiły źródło do udzielenia pożyczek. Potrzeby kredytowe były znaczne, głównie na złagodzenie skutków okupacji hitlerowskiej. Zdewastowane gospodarstwa rolne, brak inwentarza żywego, a szczególnie siły pociągowej, wymagały bowiem dużych nakładów finansowych. Kredytowaniem ludności rolniczej i rzemiosł i w tych latach, poza bankami ludowymi, zajmowały się także Komunalne Kasy Oszczędności. Centralą finansową dla Banków Ludowych do polowy 1945 roku była Centralna Kasa Spółek Rolniczych, a następnie Bank Gospodarstwa Spółdzielczego, który jednocześnie pełnił funkcję centrali organizacyjnej i rewizyjnej. W aktach naszego banku zachowały się materiały, z których wynika, że jedną z pierwszych rewizji w okresie powojennym przeprowadził ówczesny rewident Tadeusz Wyszomirski - późniejszy Wiceprezes Zarządu Banku Gospodarki Żywnościowej w Warszawie. Ważnym wydarzeniem dla spółdzielczości bankowej było wprowadzenie w życie dekretu z października 1948 roku o reformie bankowej. Otóż na podstawie zarządzenia wykonawczego Ministra Skarbu odgórnie przygotowanego wzorcowego statutu, Bank Ludowy w Kaźmierzu został w 1950 roku przekształcony na Gminną Kasę Spółdzielczą. Odtąd nasza spółdzielnia została ściśle podporządkowana władzom administracyjnym, stając się jednocześnie pomocniczym aparatem Banku Rolnego. Godzącym w interesy i tradycje spółdzielczości kredytowej było odebranie prawa gromadzenia wkładów oszczędnościowych na własny rachunek Gminnej Kasy Spółdzielczej, zlecając jej obowiązek prowadzenia w tej dziedzinie zastępstwa PKO, a więc zadanie wykonywania czynności usługowych, podobnych do usług w Urzędach Pocztowych. Ograniczenia wprowadzone nowym statutem w szerokim zakresie dotyczyły także uprawnień organów samorządowych. Radę Nadzorczą zastąpiono 5-cio osobową komisją rewizyjną; w zakresie jednania nowych członków należało stosować bardzo selektywny dobór kandydatów przy szerokim uwzględnieniu cech walki klasowej na wsi. Należało też dokonać stosownej weryfikacji dotychczasowych członków Gminnej Kasy Spółdzielczej. Działalność kredytowa ograniczała się początkowo do udzielania kredytów wyłącznie krótkoterminowych. Uprawnienia do uzyskania takich kredytów posiadali jedynie mało i średniorolni, a więc gospodarstwa nieprzekraczające określonej granicy rocznej przychodowości. Stopniowo coraz większy udział w pomocy kredytowej odegrały bezprocentowe zaliczki kontraktacyjne na dostawę płodów rolnych i zwierząt rzeźnych. Gminna Kasa Spółdzielcza nie posiadając pokrycia finansowego na działalność kredytową w własnych środkach, zmuszona była do korzystania z kredytu refinansowego w Banku Rolnym, jako banku, który od 1950 roku stał się nie tylko centralą finansową, lecz także organizacyjną i rewizyjną. Dla dokonania wszelkiego rodzaju rozliczeń z dostaw płodów rolnych, zwłaszcza zakontraktowanej masy towarowej. Kasy Spółdzielcze przejęły w końcu 1951 roku pełną obsługę kasową spółdzielni zaopatrzenia i zbytu. Dla udogodnienia obsługi kasowej ludności uruchamiano specjalne punkty kasowe. Korzystniejszy okres dla rozwoju spółdzielczości bankowej zaznaczył się pod koniec 1956 roku, kiedy uchwałą Prezydium Rządu Kasy Spółdzielcze przyjęły nowy statut. Nazwę spółdzielni zmieniono na KASA SPÓŁDZIELCZA. Głównym celem wprowadzenia nowego statutu było przywrócenie Kasom Spółdzielczym jej spółdzielczo-samorządowego charakteru. Bardzo ważnym wydarzeniem było przywrócenie prawa gromadzenia wkładów oszczędnościowych we własnym imieniu i na własny rachunek oraz przyznania prawa w miarę posiadania zasobów finansowych udzielania członkom Kasy Spółdzielczej pożyczek ze środków własnych. Etap korzystnego rozwoju działalności gospodarczo-finansowej Kas Spółdzielczych zapoczątkował zwołany w 1957 roku Zjazd Delegatów spółdzielczości kredytowej i powołanie na nim Związku Spółdzielni Oszczędnościowo-Pożyczkowych w Warszawie. Funkcja Centrali finansowej pozostawała nadal w banku państwowym. Zgodnie z ustawą zmieniającą dekret o reformie bankowej, zezwolono wrócić do dawnych nazw. W następstwie tego dokonano zmiany nazwy naszej spółdzielni na Bank Spółdzielczy. Poza tym nowo uchwalonym statutem przywrócono spółdzielczo-samorządowy charakter spółdzielni. Od czasu powołania Związku Spółdzielni Oszczędnościowo-Pożyczkowych rozpoczął się okres dość dynamicznego rozwoju statutowej działalności Banku Spółdzielczego. Nie przeszkodziło temu zmniejszenie terenu działalności Banku przez przejście w 1961 roku Sędzin pod obsługę nowo utworzonego Banku Spółdzielczego w Dusznikach. Aktem zdawczo-odbiorczym przekazano temu bankowi aktywa na kwotę ponad 1.100 tys. zł oraz pasywa na sumę ponad 784 tys., w tym 641 tys. wkładów oszczędnościowych oraz blisko 70 tys. zł. funduszu udziałowego i rezerwowego. Nowy rozdział w działalności Banku Spółdzielczego rozpoczął się w połowie 1975 roku. kiedy w wyniku połączenia Związku Spółdzielni Oszczędnościowo-Pożyczkowych z Bankiem Rolnym, powołano do życia bank państwowo-spółdzielczy Bank Gospodarki Żywnościowej, jako centrali finansowej, organizacyjnej i rewizyjnej. Sposobem dyrektywnym wprowadzono nowy statut Banku Spółdzielczego a razem z nim powrócono do systemu nakazowego. Statut charakteryzował się znacznym ograniczeniem samorządności organów statutowych, zwłaszcza w zakresie podejmowania decyzji kredytowych, kolegialnego zarządzania spółdzielnią, decydowania o powoływaniu i odwoływaniu dyrektorów. Zmiany te dla rozwoju gospodarczo-finansowego Banku Spółdzielczego wniosły niewątpliwie korzystne elementy, charakteryzujące się przejęciem z dniem 1 lipca 1975 roku całości kredytowania gospodarki chłopskiej i pozarolniczej gospodarki uspołecznionej z byłego Banku Rolnego. Bankom Spółdzielczym powierzono jeszcze wiele innych nowych zadań, a mianowicie: - obsługę sprzedaży gruntów z zasobów Państwowego Funduszu Ziemi oraz nieruchomości rolnych w obrocie sąsiedzkim, - obsługę budżetu miast i gmin, - prowadzenie ewidencji produkcji sprzedanej dla potrzeb emerytalnych. Nieporównywalna jest działalność Banku Spółdzielczego w stosunku do połowy 1975 roku. W wysokim tempie rosnące wkłady oszczędnościowe zwiększyły się kilkakrotnie, by w końcu 1984 r. osiągnąć kwotę 160 mln. zł. Dzięki posiadaniu tak wysokiej sumy wkładów oszczędnościowych i innych środków finansowych miejscowego pochodzenia, Bank Spółdzielczy w zasadzie nie miał potrzeby korzystania z kredytu refinansowego. Suma obliga kredytowego, a więc stan wszystkich kredytów na ultimo 1984 roku, przy stałym wzroście pomocy kredytowej ze strony Państwa, głównie na inwestycje rolnicze i bieżącą produkcję rolną, stanowi niebagatelną kwotę 124 mln. zł, przy minimalnym wskaźniku zaległości. Pomyślne wyniki odnotowano też na innych płaszczyznach działalności Banku Spółdzielczego. W związku z tym zdecydowanie poprawiła się rentowność i wzrost funduszy statutowych. Dla przykładu wygospodarowana nadwyżka bilansowa na koniec 1934 roku na kwotę 1.556 tys. zł, jest również kilkakrotnie większa w porównaniu z okresem sprawozdawczym 1975 roku. Statutowym zadaniem Banku Spółdzielczego, oprócz rozległych funkcji w sferze gospodarki finansowej, jest rozwijanie działalności społeczno-wychowawczej i kulturalno-oświatowej. W tej dziedzinie nasz bank może się wykazać znaczącymi osiągnięciami poprzez: organizowanie dla członków i pracowników banku, starszej młodzieży szkolnej skupionej w SKO wycieczek, których celem było np. skorzystanie z imprez kulturalno-oświatowych, zwiedzenie Izby Pamiątek Banków Spółdzielczych zlokalizowanej we Wrześni, zwiedzenie tamtejszego Muzeum Dzieci Wrzesińskich oraz innych ważnych historycznie zakątków Ziemi Wielkopolskiej i naszego kraju, stałe pogłębianie współpracy z organizacjami społecznymi związanymi ze wsią, a za pośrednictwem Zespołu Pracy Kobiet przy tutejszej Radzie Nadzorczej utrzymywać więź z terenowymi Kołami Gospodyń Wiejskich. Działania takie podejmowano na wielu płaszczyznach, zwłaszcza w zakresie organizowania fachowych kursów dla kobiet, pokazów, wystaw, prelekcji, festynów, dziecińców i innych społecznie pożytecznych akcji. Ważnym czynnikiem w realizacji wymienionych przedsięwzięć stanowiły fundusze Banku Spółdzielczego rokrocznie wydzielane z nadwyżki bilansowej. Nie sposób pominąć osiągnięć Banku Spółdzielczego w dziedzinie wychowawczej wśród młodzieży szkolnej, któremu to zagadnieniu organa samorządowe i dyrekcja banku poświęcały wiele troski i czasu. Otóż w Szkolnych Kasach Oszczędności przy 4-ch szkołach podstawowych było zrzeszonych około 850 chłopców i dziewcząt, czyli 93% ogółu dzieci szkolnych. Do tradycji też należało, że pierwszoklasistów Bank Spółdzielczy obdarowywał książeczką oszczędnościową z wkładem 50-złotowym. Każda spółdzielnia charakteryzowała się samorządnością jej członków, Nasz Bank Spółdzielczy, po uaktualnieniu rejestru członków, skupiał na koniec 1984 roku 591 osób. Nie była to liczba adekwatna do ilości indywidualnych gospodarstw chłopskich i do osób zatrudnionych w gospodarce rolnej. Stan funduszu udziałowego wynosił blisko 982 tys. zł, co daje średnio 1.661.- zł na jednego członka. Przyrost stanu funduszu udziałowego, w porównaniu do 1975 r., wyrażał się kwotą 776 tys. zł. Na osiągnięcie dodatnich wyników pracy naszego Banku Spółdzielczego wpłynęło wiele czynników, do których w szczególności należało: zaufanie społeczeństwa do członków organów samorządowych, kierownictwa i pracowników; rzetelna obsługa członków i ludności naszego środowiska; szeroko prowadzone doradztwo finansowe pod hasłem „Bank radzi i pomaga"; popularyzowanie różnych form oszczędzania i krzewienia idei oszczędzania w szerokim kręgu młodzieży szkolnej. Stale rozszerzający się zakres działalności naszego banku wymagał polepszenia warunków obsługi finansowej ludności oraz warunków pracy jego załogi. W tym celu Zarząd i Rada Nadzorcza postanowiły pobudować własny budynek bankowy.

Budynek banku w latach 80

Budynek banku w latach 80

Główna inicjatywa w tym dziele należała do ówczesnego dyrektora, dziś już nieżyjącego Stanisława Frąckowiaka. Jego zasługą było, że proces budowy okazałego budynku przebiegał sprawnie i szybko, bez oglądania się na pomoc z zewnątrz. Oddanie tego budynku do użytku nastąpiło w grudniu 1977 roku. Sam rozwój działalności gospodarczo-finansowej w latach 1975-1980 wobec ograniczonych uprawnień organów samorządowych, nie satysfakcjonował członków i działaczy banków spółdzielczych. Krytyczne uwagi i głosy w tym względzie znalazły odzwierciedlenie w uchwale II Krajowego Zjazdu Delegatów Spółdzielczych, który obradował w 1981 roku. Efektem tego były uchwalone ustawy sejmowe o prawie spółdzielczym i prawie bankowym. Przywróciły one bankom spółdzielczym pełną autonomię i spółdzielcze zasady zarządzania. W związku z tym nastąpiło uchwalenie w 1983 roku nowego statutu. Treści obu praw: bankowego i spółdzielczego, stanowiły płaszczyznę do przygotowania i przeprowadzenia III Krajowego Zjazdu Delegatów Banków Spółdzielczych w czerwcu 1981 roku. Uchwały tego Zjazdu z całą mocą potwierdziły zasadność demokratyzacji działalności organów samorządowych i prowadzenia gospodarki na zasadach samorządności, samodzielności i samofinansowania. Krajowy Zjazd nakreślając zadania stojące przed bankowością spółdzielczą, wypowiedział się m. in. za stałym doskonaleniem pracy organów samorządowych i dbałością o prawidłowe wykonywanie zadań statutowych spółdzielni.

członkowie Rady Nadzorczej z lat 80

członkowie Rady Nadzorczej z lat 80

Rada Nadzorcza naszego banku składała się z 15-tu członków. Jej przewodniczącym był mgr inż. Józef Przekop, który był zarazem członkiem Wojewódzkiej Rady Banku Gospodarki Żywnościowej w Poznaniu. Poza nim w Radzie Nadzorczej zasiadali: Ciborek Leon, Czepczyński Józef, Człapa Tekla, Jarząb Wacław, Kłos Stanisław, Kolanek Elżbieta, Lektarski Józef, Lota Mieczysław, Mendyk Eugeniusz, Oses Helena, Siwek Zygmunt, Stróżyk Zygmunt, Szczepaniak Franciszek i Wolkiewicz Rafał. Duży wkład pracy w rozwój naszego banku wnieśli wszyscy członkowie ówczesnej Rady. Szczególne jednak zasługi położył Florian Kaczmarek, który przez 20 lat tj. od 1960 do 1980 roku zasiadał w Radzie Nadzorczej i to na stanowisku przewodniczącego. Do długoletnich członków Rady Nadzorczej także należeli: Tobis Stanisław - nauczyciel z Kaźmierza, Dudek Wincenty - rolnik z Kopaniny, Pikul Stanisław - rolnik z Grzebieniska, Kwita Stefan - rolnik z Kopaniny i inni.

Zarząd Banku Spółdzielczego tworzyli członkowie: Florian Kaczmarek - jako Prezes oraz Kazimierz Bednarz, Jan Gąska, Andrzej Grupa i Zdzisław Stachowiak. W okresie po drugiej wojnie światowej najdłużej w Zarządzie zasiadał Edmund Tecław z Kaźmierza. Nieprzerwanie przez 36 lat pełnił on początkowo funkcję członka, a następnie Prezesa Zarządu. Na tym stanowisku wykazał się on ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem, co zjednało mu powszechne uznanie i zaufanie.

Duże zasługi dla rozwoju naszego banku ponieśli także inni długoletni członkowie Zarządu, jak: Józef Siełacz, Stanisław Frąckawiak, Jan Malujdy - wszyscy z Kaźmierza.

Fachowym doradztwem w wykonywaniu zadań statutowych przez organa samorządowe zawsze służyli dyrektorzy Banku Spółdzielczego. Kierownicze stanowiska w banku, licząc od 1946 roku kolejno zajmowali: Kazimierz Chudy, Władysław Ryfa, Stanisław Frąckowiak, mgr inż. Józef Urbanowicz Na szczególną uwagę zasługuje wkład pracy pracowników Banku Spółdzielczego, którzy swoją rzetelną i ofiarną pracą zasłużyli sobie na wielkie uznanie. Załoga naszego banku liczyła 15 pracowników, z których główna księgowa ob. Stefania Nowicka, przez ponad 28 lat wnosiła cenny wkład pracy dla rozwoju naszej spółdzielni. Kilku pracowników posiadało ponad 10-letni staż pracy jak: Sabina Kalicka, Felicja Nawrot, Mirosława Bielejewska i Danuta Gawendowicz.

W wielkim skrócie przedstawiliśmy koleje działalności i dorobek Banku Spółdzielczego w Kaźmierzu do roku 1985. To, co osiągnięto, to zawdzięczano szerokiej rzeszy członków banku, jego ofiarnie i rzetelnie pracującej załodze. Zawdzięczano to także daleko idącemu poparciu ze strony miejscowych władz polityczno-administracyjnych i organizacji gospodarczych współpracujących z Bankiem, a także dzięki życzliwości ze strony Oddziału Wojewódzkiego Banku Gospodarki Żywnościowej w Poznaniu.

członkowie Zarządu, Rady Nadzorczej i pracownicy banku w latach 80

członkowie Zarządu, Rady Nadzorczej i pracownicy banku w latach 80

Nabraliśmy pełnego przekonania, że Bank Spółdzielczy w okresie swej 75-let-niej działalności dobrze i rzetelnie wykonywał swoje zadania, tak wobec swoich członków jak i wobec naszej Ojczyzny. Służebną rolę postanowiono kontynuować na równi z takimi samymi ambicjami, jakie przyświecały działaczom w minionym 75-leciu. Działalnością banku w roku 1985 kierował pięcioosobowy zarząd z prezesem Florianem Kaczmarkiem, który od blisko 30 lat zasiadał w organach samorządowych. Rada nadzorcza składała się z 15 osób. Przewodniczył jej od pięciu lat miejscowy rolnik Józef Przekop. Z inicjatywy działaczy samorządowych postanowiono uczcić 75 rocznicę założenia banku.

metalowa tabliczka wydana z okazji jubileuszu

metalowa tabliczka wydana z okazji jubileuszu

Uroczystość jubileuszowa odbyła się 24 XI 1985. Wzięli w niej udział miejscowi weterani i działacze,...

Uroczystość jubileuszowa odbyła się 24 XI 1985.
Wzięli w niej udział miejscowi weterani i działacze,...
przodujący rolnicy

...przodujący rolnicy,...

przedstawiciele organizacji społecznych i gospodarczych działających na terenie gminy i współpracujących z bankiem

...przedstawiciele organizacji społecznych i gospodarczych
działających na terenie gminy i współpracujących z bankiem...
przedstawiciele władz politycznych i administracyjnych

...a także przedstawiciele władz politycznych i administracyjnych.
Miłą, zwłaszcza dla najstarszych pracowników i działaczy
niespodzianką było przybycie wiceprezesa Zarządu BGŻ T. Wyszomirskiego.
Oddział Wojewódzki BGŻ w Poznaniu reprezentował dyrektor Franciszek Meller.
Gości powitał przewodniczący rady nadzorczej Józef. Przekop

Gości powitał przewodniczący rady nadzorczej Józef. Przekop,...

dyrektor banku Józef Urbanowicz

...a dyrektor banku Józef Urbanowicz wygłosił przygotowany na tą okoliczność referat
nakreślający zarówno historię jak i teraźniejszość BS.
Bankowi Spółdzielczemu w Kaźmierzu przyznano odznakę „Za zasługi w rozwoju województwa poznańskiego

Przy okazji tej uroczystości Bankowi Spółdzielczemu w Kaźmierzu
przyznano odznakę „Za zasługi w rozwoju województwa poznańskiego".
Uhonorowano także odznaczeniami państwowymi i resortowymi
niektórych pracowników BS i działaczy samorządowych.
Brązowym Krzyżem Zasługi została odznaczona główna księgowa Stefania Nowicka,

Brązowym Krzyżem Zasługi została odznaczona główna księgowa BS,
pracownik o 28-letnim stażu pracy w banku Stefania Nowicka,

Medal 40-lecia PRL otrzymali dyrektor banku Józef Urbanowicz, starszy kasjer punktu kasowego Sabina Kalicka i starszy referent ekonomiczny Felicja Nawrot a także wspomniana wcześniej główna księgowa Stefania Nowicka. Trzech pracowników otrzymało odznaki „Za zasługi w rozwoju województwa poznańskiego". Były także i odznaki „Zasłużony działacz ruchu spółdzielczego", które otrzymali prezes zarządu Florian Kaczmarek i członek zarządu Kazimierz Bednarz. Odznaczenia wręczał Naczelnik Gminy Kaźmierz - Adolf Pisarczyk.

chór

chór "Moniuszko" na scenie

Na zakończenie uroczystości zaprezentowały się miejscowe zespoły artystyczne: chór „Moniuszko" zdobywający niejednokrotnie laury na konkursach wojewódzkich, który specjalnie na tę okazję przygotował m.in. „Hymn Spółdzielców" i członkowie SKO w skeczach, tańcach, grze na fletach i śpiewie. Przy okazji warto wspomnieć, że z czterech szkół z terenu gminy, ponad 90% uczniów było zrzeszonych w SKO. Grała też miejscowa orkiestra dęta, a ludowa poetka, rolniczka Anna Wawszczak recytowała własny wiersz, również specjalnie napisany na uroczystość jubileuszu bankowego.

wystawa dokumentów historycznych oraz ekspozycja rękodzieła artystycznego

Imprezie towarzyszyła wystawa dokumentów historycznych związanych z powstaniem i działalnością banku oraz ekspozycja rękodzieła artystycznego autorstwa koleżanek z Zespołu Pracy Kobiet przy Banku Spółdzielczym. Fetując jubileusz Banku Spółdzielczego w Kaźmierzu, nie zapomniano o tych, którzy go tworzyli, a już odeszli na zawsze. W dniu poprzedzającym uroczystość na ich mogiłach złożono wieńce i zapalono znicze. Natomiast po zakończeniu obchodów wszystkie otrzymane kwiaty zostały złożone na wspólnej mogile, w której spoczywają pomordowani przez hitlerowców mieszkańcy Kaźmierza.

wspólna fotografia uczestników uroczystości

wspólna fotografia uczestników uroczystości


Dzisiejszy Kaźmierz to nadal przede wszystkim rolnictwo. Swoją siedzibę mają tutaj władze gminne. Działają różnego rodzaju organizacje społeczne. W miejscu, gdzie przez lata stoi budynek banku nadal mieści się bank. Niestety od roku 1999 nie nosi już nazwy Bank Spółdzielczy w Kaźmierzu. Stało się tak dlatego, iż w tymże roku 1999 na podstawie obowiązujących przepisów prawnych doszło do połączenia Banku Spółdzielczego w Kaźmierzu z Bankiem Spółdzielczym w Dusznikach. Było to możliwe w oparciu o przepisy ustawy z 16 września 1982r. "Prawo spółdzielcze" oraz w oparciu o przepisy ustawy z 29 sierpnia 1997 r. "Prawo bankowe" Prowadzenie działalności bankowej w krajach Unii Europejskiej wymaga przestrzegania wielu zasad odnoszących się m.in. do funduszy własnych banków, które mają bezpośredni wpływ na poziom współczynnika wypłacalności, koncentrację wierzytelności, możliwość nabywania i zbywania znacznych pakietów itp.

W sierpniu 1998 roku Komisja Nadzoru Bankowego mając na uwadze znaczenie funduszy własnych dla funkcjonowania banków spółdzielczych oraz fakt, że zgodnie z dyrektywami europejskimi i art. 6 Układu Stowarzyszeniowego Polski ze wspólnotą europejską, banki spółdzielcze w strukturze zrzeszeniowej i skonsolidowanej muszą posiadać najpóźniej do końca 2004 roku fundusze własne na minimalnym poziomie 1 mln euro, na mocy uchwały zobligowała banki spółdzielcze do zwiększenia w terminie do 31 grudnia 1998 roku funduszy własnych do poziomu, co najmniej 300 tys. euro. W przypadku BS Kaźmierz osiągnięcie tego możliwe było tylko w przypadku połączenia sił z innymi bankami. Podejmowanie przez banki decyzji o łączeniu się było bardzo trudnym zadaniem. Bardzo odpowiedzialnym, wymagającym wielu przemyśleń, konsultacji oraz zabiegów organizacyjnych. Najtrudniejsze było wyrzeczenie się własnej samodzielności, na rzecz jednego wspólnego Banku.

Tak trudną decyzję musiał podjąć również zarząd BS w Kaźmierzu. Dzięki temu bank przetrwał, ale niestety stracił swoją tożsamość.

Ostatnim prezesem BS Kaźmierz był mgr inż. Remigiusz Roguszka, który obecnie pełni funkcję Wiceprezesa Zarządu BS Duszniki. Pozostali pracownicy, którzy pracowali w BS Kaźmierz przed jego przyłączeniem do BS Duszniki to:

Danuta Gawędowicz - Główna Księgowa

Ewa Włodarczak - Kasjer

Mirosława Bielejewska - Kredyty

Anna Gąsiorek - Kredyty

Jan Stachowiak - specjalista do spraw samorządowych

Łucja Kryk

Elżbieta Spychała

Renata Feliczak

oraz pracownicy obsługi Urszula Matysiak i Mirosław Ziołek

Dzisiejszy bank to oddział Banku Spółdzielczego w Dusznikach.

Bank Spółdzielczy Duszniki zrzeszony jest w Spółdzielczej Grupie Bankowej Gospodarczym Banku Wielkopolski S.A. w Poznaniu.

Ze strony oficjalnej Banku Spółdzielczego w Dusznikach możemy dowiedzieć się że: "W rezultacie dokonanych łączeń i otwarć Bank Spółdzielczy Duszniki prowadzi swoją działalność na terenie gmin: Duszniki, Kuślin, Pniewy, Szamotuły, Ostroróg, Kaźmierz, Dopiewo, Wronki oraz na terenie miasta Poznań i posiada: centralę, 6 oddziałów, 3 filie oraz 7 punktów kasowych, zatrudniając ponad 100 pracowników. Bank Spółdzielczy Duszniki  to polski bank z tradycjami i doświadczeniem. Bank funkcjonuje wyłącznie w oparciu o polski kapitał" Podsumowując to chociaż dzisiejsze prawo pozbawiło nas możliwości obchodzenia w roku 2010 stu lat  Banku Spółdzielczego w Kaźmierzu to nic nie stoi na przeszkodzie, aby obchodzić 100 lecie powstania, (czyt. istnienia) Banku Spółdzielczego w Kaźmierzu. Wszak bank nadal istnieje i służy mieszkańcom naszej gminy.


Po tym, co widać choćby po odnowionym budynku bankowym. Bank musi być też w dobrej kondycji finansowej i tego mu na dalsze lata serdecznie życzymy.

Jako ciekawostkę dodam, że w roku 1989 załoga BS Kaźmierz przekazała dar w postaci kwoty 474.654 zł na ręce ówczesnego Premiera Rzeczypospolitej Tadeusza Mazowieckiego. Poniżej odpis listu skierowanego do premiera, który wydrukowany został w miesięczniku Bank Spółdzielczy w listopadzie 1989 r.


Oczywiście gest ten został ciepło przyjęty, co można wnioskować z listu z podziękowaniem dla załogi BS Kaźmierz, który nadszedł z Warszawy


Kolejną ciekawostką jest to, iż w historii kaźmierskiego banku miały miejsce dwa napady; ale o tym w późniejszym czasie

Jerzy Oses

Materiał powstał dzięki życzliwości byłego dyrektora BS Kaźmierz p. Józefa Urbanowicza, który udostępnił materiały i fotografie. Materiał powstał na podstawie:

-Referatu Historycznego wydanego w październiku 1985 z okazji jubileuszu 75-lecia działalności Banku Spółdzielczego w Kaźmierzu, który powstał przy współpracy p. Józefa Urbanowicza i Tomasza Nowaka - wówczas emeryta bankowego z Banku Gospodarki Żywnościowej w Poznaniu.

-Artykułu autorstwa Marianny Bogdan z Miesięcznika "Bank Spółdzielczy" numeru z Lutego 1986

WYKAZ POZOSTAŁYCH ŹRÓDEŁ I BIBLIOGRAFIA

1. K. Boczar: Spółdzielczość, Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1079

2. A. Galos, S. Inglot, W. Najdus, S. Piechowicz, S. Świtalski:

Zarys historii polskiego ruchu spółdzielczego.

Część I do 1918 roku - Zakład Wydawnictw CRS Warszawa 1971

3. T. Wyszomirski: Historia i perspektywy spółdzielczości bankowej,

Wydawnictwo Spółdzielcze Warszawa 1933

4. T. Wyszomirski: Nasze 35 lat, Miesięcznik Banku Gospodarki Żywnościowej

- Bank Spółdzielczy nr 7 z lipca 1979

5. Franciszek Meller, Tomasz Nowak: Informacja o przebiega uroczystości jubileuszowych

z okazji  110-tej rocznicy  powstania  Związku Spółek  Zarobkowych

i Gospodarczych w Poznaniu - wydana przez Bank Gospodarki Żywnościowej

O/Wojew. w Poznaniu — grudzień 1931

6. Fr. Meller, W. Rusiński, St. Ochociński, II. Si tarek, A. Jazdon:

Materiały na sesję naukową dnia 24 listopada 1981 - wydane przez

Bank Gospodarki Żywnościowej O/Wojew. w Poznaniu 1931 r.

7. B. Grześ, J. Kozłowski, A. Kramski: Niemcy w Poznańskiem wobec polityki germanizacyjnej

1815-1820, pod redakcją Lecha Trzeciakowskiego - Studium Niemczoznawcze

Instytutu Zachodniego w Poznaniu - 1976

8. W. Tomaszewski:  Pół wieku Polskich Spółek  Zarobkowych  i  Gospodarczych

w Wielkim Księstwie Poznańskim, Prusach Zachodnich i na Górnym Śląsku, Poznań 1972

9. J. Cichosz: Spółdzielczość Oszczędnościowo - Pożyczkowa w Polsce –

Wydanie Centralnego Związku SOP - Warszawa 1972

10. J. Cichosz, K. Christ: Spółdzielczość - Rozwój Banków Spółdzielczych

- Biblio­teka Banków Spółdzielczych, Zakład Wydawnictw CZSR Warszawa 1976

11. St. Ochociński: Podstawy i zasady wielkopolskiej spółdzielczości kredytowej

do roku 1918 - Polskie Towarzystwo Ekonomiczne - Oddział w Poznaniu - 1965

12. A. Czubiński, Z. Grot, B. Miśkiewicz: Powstanie Wielkopolskie 1918-1919

- Zarys dziejów - Państwowe Wydawnictwo Naukowe Oddział w Poznaniu - Poznań 1973

13. A. Jazdon: 100 lat Banku Spółdzielczego w Dolsku - Jednodniówka w maszyno­pisie - Poznań 1973

14. Bilanse i roczne sprawozdania finansowe z lal 1911-1939 i 1950-1931

15. Ksiądz W. Swoboda: Dzieje Kościoła w Kaźmierzu - Broszurka wydana w 1937 r.

16. Oryginały sprawozdań Banku Ludowego w Kaźmierzu za lata 1911-1938 (archi­wum BS)

7. B. Fludrą -  ,,Gmina Kaźmierz i okolica - krótka informacja" - ulotka