Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Integracja poprzez sport

W "Dniu Papieskim" 16 października 2005 r. młodzi piłkarze z Sokolnik Wielkich i ich goście z Kiączyna rozegrali mecz piłki nożnej. Spotkanie to miało na celu obok walorów czysto sportowych również integrację młodzieży z w/w wiosek. Do boju obie drużyny poprowadzili panowie Andrzej Toczek z Sokolnik Wielkich oraz Dariusz Stefański z Kiączyna a obserwatorami całej imprezy zostali sołtysi Remigiusz Kaczmarek oraz Andrzej Szulc.

 

Drużyny wystąpiły w następujących składach:

Kiączyn:

A. Skitek, Al. Skitek, P. Dekiert, M. Siepka, M. Dekiert, B. Woźniak, K. Siepka, K. Głowicki, A. Sułkowski

oraz w głębokich odwodach B. Stefański ( niestety złamana ręka nie pozwoliła na grę)

Sokolniki Wielkie i Małe:

J. Stypiński, J. Stępień, B. Waśkowiak, M. Rożynek, A. Piaskowski, P. Musiał, M. Musiał. I. Kosicki, P. Sobczak, E. Krych, M. Kaczmarek.

Mecz rozpoczął się dokładnie o godzinie 15.45. Zasadą główną było to, aby spotkanie przebiegało bez zbędnych fauli w atmosferze fair play. Do boju obie drużyny zagrzewane były przez sporą grupę kibiców z obu sołectw. Sędzią głównym i zarazem ostateczną wyrocznią był Pan Zenon Pawlaczyk, który wywiązał się z powierzonego mu zadania bardzo skrupulatnie. Niektóre jego decyzje wzbudzały wprawdzie wśród kibiców wiele kontrowersji - szczególnie te dotyczące czasowych wykluczeń za "chamstwo" (kary jak w hokeju na lodzie), ale wszyscy gracze podporządkowywali się im bezwzględnie. W pierwszej połowie obie jedenastki wyraźnie wykazywały wzajemny respekt względem siebie. Zagrania były mało precyzyjne i rozgrywane w umiarkowanym tempie. Jedynego gola w tej części meczu w 23 minucie zdobył dla gości Alek Skitek. Po przerwie gra nabrała rumieńców. Gospodarze nie mając nic do stracenia zaatakowali śmielej rezultatem, czego było strzelenie bramek: w 34 min. P. Musiał, 43 min. I. Kosicki, 45 i 52 min. B. Waśkowiak. Goście odpowiedzieli trzema golami zdobytymi przez: 47 min. P. Dekiert, 54 min. B. Woźniak i w 55 minucie M. Siepka. Sędzia główny gwiżdżąc na koniec spotkania ogłosił rezultat 4 do 4. Efektem tego było egzekwowanie „jedenastek” ( wcześniej i tak było ustalone, że bez względu na wynik meczu będą strzelane karne). Emocje i tym razem sięgały zenitu. Po każdej serii wynik był przesądzany raz na korzyść gości raz dla gospodarzy. Po całej serii rzutów karnych wykonanych przez wszystkich graczy z pola ich wynik i tym razem był remisowy 4 : 4. O ostatecznym rezultacie zadecydowała ostatnia runda karnych wykonywana przez bramkarzy obu drużyn. Pierwszy strzelał zawodnik gości i z nerwów przestrzelił. Młodziutki bramkarz z Sokolnik Jakub Stypiński stanął przed olbrzymią szansą wygrania meczu dla całej drużyny. Bez wahania kopnął piłkę przy lewym słupku i gooollllll. Olbrzymia radość zagościła na twarzach chłopaków z ekipy Sokolnickiej. Po meczu wszyscy jego uczestnicy wzięli udział w małym pikniku. Ciepła herbatka, kawka oraz kiełbaska z grilla z bułeczką przygotowane specjalnie na tę okazję smakowały wybornie. Spotkanie młodzieży kończyło się w przyjacielskiej i ciepłej atmosferze mimo olbrzymiego chłodu, jaki panował w tym dniu. Sołtysi obu wiosek snuli już plany, co do kolejnego meczu rewanżowego tym razem w Kiączynie. Przy tej okazji należą się słowa podziękowania dla Urzędu Gminy za okazaną pomoc przy tworzeniu tej nowej drużyny z Sokolnik Wielkich. Również młodzież Sokolnicka (ta angażująca się w pracę drużyny piłkarskiej!!!) zasłużyła na słowa pochwały za zaangażowanie, jakie włożyła w przygotowanie boiska i całej imprezy.