Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
^ Wróć na górę
Dzisiaj jest: 20 Listopad 2017    |    Imieniny obchodzą: Edyta, Edmund, Anatol

Lokalne Kalendarium

Brak ważnych wydarzeń

POGODA

Odwiedza nas 214 gości oraz 0 użytkowników.

4328536
Dzisiaj
Wczoraj
385
3719
Masz firmę w Kaźmierzu ? Tutaj możesz się zareklamować
Smoczek Stanisław. Zakład Kamieniarski. Nagrobki, Schody, Parapety.
Zamów bezpłatną reklamę poprzez formularz kontaktowy

Panel Logowania

Majowy dłuuugi weekend

Święto Pracy   No i doczekaliśmy się, mamy wreszcie dłuuuugi weekend majowy. Plany, które większość z nas miała na te majowe dni, (wycieczki, grillowanie itp.) pokrzyżowała kapryśna w tym roku pogoda. Święto Pracy w Polsce od roku 1950 jest świętem państwowym, a więc mamy dzień wolny od pracy. W wielu miastach i miasteczkach odbywają się różnego typu manifestacje patriotyczne i festyny. Również u nas w Kaźmierzu zaplanowano na 1 maja rodzinny Festyn Pałacowy do udziału, w którym zaprasza Gminny Ośrodek Kultury w Kaźmierzu. A jak było z tymi majówkami w czasach PRL-u?

No, długich weekendów raczej nie było. Wszystko ograniczało się do dnia 1-szego maja, w którym obchodzimy Święto Pracy. Pamięć o 3 maja próbowano w ogóle zatrzeć. Natomiast obchody Święta Pracy były bardzo huczne. Przed świętem zazwyczaj organizowane były tzw. czyny społeczne, w których uczestniczyli (często pod przymusem) pracownicy urzędów i zakładów pracy nierzadko wspomagani przez naczelników i dyrektorów. Czyny polegały na sprzątaniu, malowaniu wapnem krawężników (jeżeli takowe były), sadzeniu kwiatków w centralnych miejscach wsi, miast i miasteczek. W dniu 1 maja organizowano pochody (dla pracowników i uczniów szkół obowiązkowe), podczas których niesiono flagi państwowe i transparenty z kiepskimi hasłami. Pochody przechodziły przed trybuną honorową na której stali zazwyczaj lokalni przedstawiciele „władzy ludowej” i wyżsi rangą członkowie PZPR. Podobnie było i u nas. Pochód rozpoczynał się zbiórką przy bramie Kombinatu PGR, przechodził przez rynek i kończył się raz na boisku szkolnym innym razem przy Urzędzie Gminy lub na tzw. „Błutku”, czyli boisku sportowym leżącym obecnie przy ul. Gimnazjalnej. Były także festyny, występy dzieci i młodzieży szkolnej oraz darmowa bułka z kiełbaską. Dzisiaj niektórzy z nostalgią wspominają tamte czasy, ale większość miała już dość tej udawanej maskarady, która zakłamywała ówczesny stan polskiej gospodarki. Szkoda tylko tych zakładów pracy, które bezpowrotnie zniknęły z mapy naszej gminy. Poniżej kilka fotografii przedstawiających czyn społeczny pracowników Urzędu Gminy i pochody pierwszomajowe w Kaźmierzu.