Jerzy Oses

No cóż, tradycyjnie już dzień po świętach tu i ówdzie słychać tylko westchnienia i hasła „święta, święta i po świętach”. Dalej żona do męża mówi „jeszcze tydzień temu miałam na sobie tę sukienkę, a dzisiaj nie mogę się w nią wbić”. Chcącym pozbyć się kilku kalorii w naturalny sposób proponuję spacer po „Ścieżkach rekreacyjno-edukacyjnych Doliną Samy”. Można przywrócić organizm do stanu sprzed świąt i zaobserwować jak do życia powraca wszelka roślinność.