Jerzy Oses

Rodzeństwo Danuta i Stanisław Maćkowiakowie   Pewnie nie wielu mieszkańców pamięta czasy, kiedy to w latach 70 - tych do Kaźmierza przyjeżdżała tak zwana "Beczka śmierci". Było to, coś w rodzaju cyrku z tym, że zamiast namiotu była drewniana konstrukcja w kształcie beczki ustawionej pionowo. „Beczka Śmierci”, miała wysokość około 6 metrów, wewnątrz po pionowej ścianie jeździł kaskader na motocyklu  wykonując przy okazji różnego typu akrobacje. Kaskader potrafił np., jechać stojąc na motocyklu, zdejmując z siebie ubranie itp. Miejsce dla widowni umieszczone było w górnej części beczki skąd ludzie spoglądając w dół podziwiali wyczyny kaskaderów.

 

W czasach, kiedy beczka gościła w Kaźmierzu po ścianach beczki jeździli  kaskaderzy z rodziny Maćkowiaków. Co ciekawe jednym z kaskaderów była kobieta pani Danuta obecnie mieszkanka Leszna, z którą udało mi się nawiązać kontakt po latach. Pani Danuta zgodziła się na krótki wywiad, w którym opowiedziała mi w skrócie o swojej przygodzie z "Beczką Śmierci"

Kategoria: